Kriolezja - zamrażanie bólu
Ból towarzyszy człowiekowi przez całe życie. Mamy do czynienia z różnymi rodzajami bólu, które pojawiają się z wielu różnych powodów. Niezależnie od przyczyn, rodzaju i czasu trwania bólu, nikt z nas go nie lubi.  Szczególnie w przypadku przewlekłych dolegliwości bólowych, np. kręgosłupa, ludzie szukają skutecznej metody na uśmierzenie bólu, aby poprawić swoją jakość życia. Dziś oprócz środków farmakologicznych w postaci tabletek, zastrzyków, żeli czy maści możemy wykorzystać zabieg kriolezji. Czy jest on bezpieczny i czy przynosi zamierzone efekty?


Czym jest kriolezja? 


Przedrostek krio- zdecydowanie kojarzy nam się z niską temperaturą. I słusznie, ponieważ zabieg kriolezji, zwany też krioneurolizą lub krioanalgezją, polega na blokowaniu przewodzenia impulsów nerwowych przez miejscowe zamrożenie nerwu. Prowadzi do zniesienia odczuwania bólu na wybranym obszarze ciała. Zastosowanie niskiej temperatury, w przeciwieństwie do np. preparowania tkanek, jest w pełni odwracalne i nie powoduje skutków ubocznych. Zamrożone tkanki zachowują pełną zdolność do powolnej regenracji. Dzięki temu, zabieg jest bezpieczny i może być powtarzany wielokrotnie u tego samego pacjenta.


Kiedy stosuje się kriolezję?


Zabieg kriolezji jest wykorzystywany w przypadku wielu różnych dolegliwości bólowych. Mogą to być bóle pooperacyjne, nerwobóle, zwyrodnienia stawów międzykręgowych, bóle nowotoworowe czy fantomowe (występujące po amputacjach, odczuwane w nieobecnych już częściach ciała). Kriolezja przychodzi również z pomocą w zespole cieśni nadgarstka, zespole łokcia tenisity czy zespole bolesnego barku.


Przebieg zabiegu


Procedura kriolezji polega na zamrożeniu nerwu odpowiedzialnego za przesyłanie bodźców bólowych. Zabieg jest wykonywany pod kontrolą USG, co pozwala na prezyjne dotarcie sondy do konkretnego nerwu. Na początku miejscowo znieczula się skórę, a następnie przez specjalny wenflon, przez skórę wprowadza się kriosondę. Jest to specjalny system rurek o różnej średnicy, który umożliwia gwałtowne rozprężenie gazu znajdującego się wewnątrz sondy. Najczęściej będzie to dwutlenek węgla lub tlenek azotu. Reakcja prowadzi do obniżenia temperatury końcówki sondy do -70°C. Zamrażanie powtarza się najczęsciej w 2 lub 3 cyklach, z których każdy trwa maksymalnie 2 minuty. Po zakończonym zabiegu, pacjent nie wymaga hospitalizacji, ani specjalnej opieki. Po krótkiej obserwacji może samodzielnie opuścić gabinet.


Przygotowania


Przed zabiegiem, pacjent nie musi się specjalnie przygotowywać ani zmieniać swoich nawyków, w tym żywieniowych. Jest to szczególnie ważne na przykład dla osób cierpiących na cukrzycę. Należy to skonsultować z lekarzem, ale najczęsciej nie trzeba przychodzić na zabieg na czczo.  Konsultacji wymagają też przyjmowane leki, szczególnie te wpływające na krzepliwość krwii. 


Po zabiegu


Choć zabieg kriolezji nie jest obarczony wysokim ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych i skutków ubocznych, jak każda procedura medyczna może powodować pewne komplikacje. W związku z koniecznością przerwania ciągłości skóry, rzadko, ale mogą wystąpić podrażnienia, infkecje w miejscu w kłucia czy odmrożenia skóry. Po zagojeniu, w miejscu wkłucia może pozostać niewielka blizna.