Piłeś - nie jedź!

Motto z tytułu tego artykułu powinno być na stałe wpisane w świadomość i podświadomość każdego z nas. Nie powinno budzić najmniejszych głosów sprzeciwu czy wątpliwości, a wszelkie "incydenty" na drodze powinny być surowo karane. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jednak może zdarzyć się sytuacja, kiedy w dni następnym musimy wsiąść za kółko. I pojawia się pytanie, czy jestem gotów? Często poczucie własnej trzeźwości może być złudne, więc nie tylko dla uniknięcia mandatu czy utraty prawa jazdy, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa własnego i innych powinniśmy się przetestować alkomatem. 


Statystyki nie kłamią

Statystyki dotyczące wypadków drogowych z udziałem osób prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu nie pozostawiają złudzeń. Każdego roku wiele osób traci życie, a jeszcze więcej odnosi ciężkie obrażenia wskutek kolizji spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców. To smutna rzeczywistość, która mogłaby być uniknięta, gdyby tylko wszyscy zrozumieli, jakie ryzyko niesie za sobą jazda po alkoholu. Mimo, że w 2022 roku, w Polsce odsetek pijanych kierowców w czasie kontroli wyniósł "zaledwie" 0,46 % to spowodowali oni 1415 wypadków drogowych, w których zgineły 172 osoby a 1690 zostało rannych. 


Zakłócenie zdolności psychofizycznych

Alkohol to substancja, która zakłóca nasze zdolności psychofizyczne. Już po spożyciu niewielkiej ilości alkoholu nasza zdolność reakcji i oceny sytuacji na drodze jest znacząco obniżona. To oznacza, że nie jesteśmy w stanie szybko zareagować na niebezpieczne sytuacje, uniknąć kolizji lub zahamować przed nagłym przeszkodami. Prowadzenie pojazdu po alkoholu to nie tylko ryzyko dla nas, ale również dla innych uczestników ruchu. Dlatego musimy sobie odpowiedzieć na to ważne pytanie, czy warto ryzykować?

Alternatywy dla jazdy po alkoholu

Warto pamiętać, że istnieją liczne alternatywy dla jazdy po alkoholu. Możemy korzystać z publicznych środków transportu czy zamówić taksówkę lub poprosić znajomego o podwózkę. To nie tylko dbanie o swoje bezpieczeństwo, ale także o bezpieczeństwo innych na drodze.

Gdy nie masz wyjścia

Jeżeli, żadna z powyższych metod nie zdała egzaminu i musisz wsiąść za kółko, koniecznie sprawdź swoją trzeźwość. Najprostrzym sposobem jest "dmuchnięcie" we własny alkomat. Są to dziś szeroko dostępne urządzenia, które precyzyjnie zbadają zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Dzięki temu, osoba badająca się natychmiast otrzyma informację zwrotną, czy może prowadzić samochód. Najprostrzy, jednorazowy alkotest można kupić w aptece, na stacji benzynowej czy nawet w zwykłym sklepie spożywczym. Składa się on z tubki z substancją chemiczną, do której wdmuchujemy powietrze. Po kontakcie z powietrzem z płuc, substancja chemiczna zabarwia się odpowiednio do zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Jest to jednak mało precyzyjna metoda i jej wskazania mogą być dalekie od rzeczywistych. 

Lepszym rozwiązaniem będzie zakup elektronicznego urządzenia, które nie tylko określi czy możemy prowadzić samochód, ale również dokładnie wskaże zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Jeśli nie uzyskamy informacji o pełnej trzeźwości, będziemy mogli obliczyć kiedy będziemy mogli usiąść za kierownicą pojazdu. 

Jeśli chcemy czuć się maksymalnie pewnie, w razie kontroli drogowej, powinniśmy wybrać urządzenie jak najbardziej zbliżone parametrami do tych używanych przez funkcjonariuszy Policji. Dzięki temu, zminimalizujemy ryzyko różnic pomiarowych i ewentualnego mandatu, którego się nie spodziewaliśmy po uzyskaniu pozytywnego wyniku badania własnym alkomatem. 

Istnieje również możliwość przetestowania się na dowolnym komisariacie Policji na terenie Polski. Dla pewności, lepiej nie podjeżdżać na takie  badanie własnym samochodem.