Przez wiele lat można było usłyszeć zaskakujące stwierdzenie, że człowiek jest bardziej bakterią niż człowiekiem, ponieważ w jego organizmie znajduje się dziesięć razy więcej komórek bakteryjnych niż ludzkich. Informacja ta była szeroko powielana w mediach, podręcznikach i publikacjach popularnonaukowych. Jednak współczesne badania pokazują, że rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana. Czy zatem rzeczywiście nosimy w sobie więcej bakterii niż własnych komórek?

Skąd wzięła się teoria „10 do 1”?

Przekonanie, że bakterii jest dziesięć razy więcej niż komórek ludzkich, pojawiło się w drugiej połowie XX wieku. Był to jednak szacunek oparty na ograniczonych danych i uproszczonych obliczeniach. Przez długi czas liczba ta funkcjonowała jako ciekawostka naukowa, mimo że nie została dokładnie zweryfikowana.

Wraz z rozwojem metod biologii molekularnej i badań mikrobiomu naukowcy zaczęli dokładniej analizować liczbę mikroorganizmów zamieszkujących ludzkie ciało. Wyniki okazały się zaskakujące.


Co mówią współczesne badania?

Obecnie szacuje się, że przeciętny dorosły człowiek posiada około 30 bilionów (30 × 10¹²) komórek własnego organizmu oraz około 38 bilionów (38 × 10¹²) komórek bakteryjnych. Oznacza to, że bakterii rzeczywiście może być nieco więcej, ale różnica jest niewielka i wynosi około 1,3 do 1.

W praktyce proporcje te mogą się zmieniać z dnia na dzień. Liczba bakterii w przewodzie pokarmowym zależy między innymi od diety, wieku, stanu zdrowia, przyjmowanych leków oraz nawet od momentu ostatniego wypróżnienia. Dlatego nie można wskazać jednej stałej wartości obowiązującej dla wszystkich ludzi.


Gdzie żyją nasze bakterie?

Największe skupisko bakterii znajduje się w jelicie grubym. To właśnie tam panują warunki sprzyjające rozwojowi ogromnych populacji mikroorganizmów.

Bakterie zasiedlają również:

  • jamę ustną,
  • skórę,
  • nos i gardło,
  • przewód pokarmowy,
  • drogi moczowo-płciowe.

Łącznie tworzą one złożony ekosystem określany mianem mikrobioty lub mikrobiomu człowieka.


Dlaczego bakterie są nam potrzebne?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu bakterie kojarzono głównie z chorobami zakaźnymi. Dziś wiadomo, że zdecydowana większość mikroorganizmów zamieszkujących nasze ciało pełni korzystne funkcje.


Do najważniejszych zadań bakterii należą:

  • wspomaganie trawienia pokarmów,
  • produkcja niektórych witamin, między innymi witaminy K i części witamin z grupy B,
  • ochrona przed rozwojem chorobotwórczych drobnoustrojów,
  • wspieranie prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego,
  • wpływ na metabolizm oraz gospodarkę energetyczną organizmu.

Coraz więcej badań sugeruje również istnienie tzw. osi jelitowo-mózgowej, czyli dwukierunkowej komunikacji pomiędzy mikrobiotą jelitową a układem nerwowym.


Czy bakterie ważą dużo?

Choć liczba bakterii jest ogromna, ich masa jest stosunkowo niewielka. Szacuje się, że wszystkie mikroorganizmy zamieszkujące organizm dorosłego człowieka ważą od około 200 gramów do 1 kilograma. Dla porównania sam mózg waży przeciętnie około 1,3–1,4 kilograma.

Oznacza to, że bakterie stanowią niewielki procent całkowitej masy ciała, mimo że ich liczba jest porównywalna z liczbą komórek ludzkich.


Człowiek jako „superorganizm”

Współczesna medycyna coraz częściej postrzega człowieka jako tzw. superorganizm – złożony układ składający się nie tylko z własnych komórek, ale również z bilionów współpracujących mikroorganizmów. Zdrowie człowieka zależy nie tylko od funkcjonowania jego narządów, lecz także od równowagi mikrobiologicznej utrzymywanej przez bakterie, wirusy i grzyby zasiedlające organizm.

Zaburzenia składu mikrobioty wiązane są obecnie z wieloma schorzeniami, takimi jak otyłość, nieswoiste choroby zapalne jelit, alergie, cukrzyca typu 2 czy niektóre zaburzenia neurologiczne.

 

Twierdzenie, że w ludzkim organizmie znajduje się dziesięć razy więcej komórek bakterii niż własnych komórek, nie jest zgodne z aktualną wiedzą naukową. Najnowsze szacunki wskazują, że liczba komórek bakteryjnych i ludzkich jest bardzo zbliżona, a bakterii może być jedynie nieco więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że mikrobiota odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia. Człowiek nie jest samotnym organizmem, lecz gospodarzem ogromnej społeczności mikroorganizmów, bez których prawidłowe funkcjonowanie organizmu byłoby niemożliwe.